aleksia w toronto to kolejny etap mojej międzynarodowej przygody, tym razem jako obywatelki miasta Toronto. Wierni czytacze zapewne pamiętają poprzedni z etapów, czyli aleksia w ottawie kiedy to tamże studiowałam i aleksia w bxl, kiedy to odbywałam staż w brukseli i blogowałam.
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
statystyka Creative Commons License
blog by aleksia is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska License.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012

skoro  już pojawiają się jakieś nieśmiałe prośby o to bym dala znać, ze żyję (co było absolutnym szokiem, bo nie wiedziałam, ze ktoś tu zagląda…), to pisze by powiedzieć, ze żyję. I ze mam się dobrze, minus odcisk, który boli jakby, co najmniej miała poł metra średnicy, a ma centymetr, auuu

Ale nie o odciskach to blog, więc  może napiszę o tym co nowego słychać u mnie…, choć po takim czasie to nie wiadomo, od czego zacząć

To może powiem, że byłam ostatnio w Stanach, znowu.. 

nietrudno pomylić po takich widokach

albo takich...

 

ale za po takich widokach to to już człowiek sam nie wie co myśleć

czy to Paryż?

zaginiona kraina „za górami, za lasami”

czy też może Nowy  Jork

 



nic podobnego..

W Las Vegas byłam, ale jednak nie polecam, bo najfajniejsze to co poza Las Vegas, np. pustyni, a samo Vegas to raczej średnia atrakcja, no chyba że ma się kilka tysięcy do wydania w kasynie, tyle!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 126