aleksia w toronto to kolejny etap mojej międzynarodowej przygody, tym razem jako obywatelki miasta Toronto. Wierni czytacze zapewne pamiętają poprzedni z etapów, czyli aleksia w ottawie kiedy to tamże studiowałam i aleksia w bxl, kiedy to odbywałam staż w brukseli i blogowałam.
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
statystyka Creative Commons License
blog by aleksia is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska License.
niedziela, 13 lutego 2011

Tym razem nie oglaszam wszem i wobec powrotu do blogowania, bo zobaczymy jak z tym powrotem bedzie, ale skoro okazuje sie, ze jeszcze sa osoby, ktore tu zagladaja to postanowilam zadbac o wiernego czytelnika. Poza tym, w koncu przejrzalam zdjecia, ktore zrobilam podczas spaceru z  Kinky w lipcu, tak w lipcu 2010 roku. Jak widac tempo przegladania swoich wlasnych zdjec mam zabojcze.

Jeden z budynkow na campusie University of Toronto, moim zdaniem brzydki, ale skoro Kinky mowi, ze ladny to trzeba jej wierzyc.

I nadal campus, tym razem ginacy w trawie

ikona Toronto, CN Tower, tez jak widac ginie w trawach

A przy campusie, stare laczy sie z nowym, jeden z budynkow Wydzialu Muzycznego w staro-nowym architektonicznym wydaniu

A w "najmodniejszej" dzielnicy Toronto Yorkville, "najmodniejszej", bo rzekomo najbardziej popularnej, najdrozszej i najbardziej trendy, a w rzeczywistosci skladajacej z sie z dwoch ulic z butikami i knajpami, spoleczenstwo sie relasuje nic-nie-robiac.

Kanadyjska flaga to podstawa, wszedzie obecna, az mi dziwnie jak w Polsce jestem i polskiej flagi nigdzie nie widac.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 125